pon, 17 marca 2014

Krymskie referendum dla Putina

Okiem rewolucjonisty. Blog Jerzego Borowczaka

Zgadzam się z ministrem Radosławem Sikorskim, że referendum w sprawie Krymu to farsa.

Pewnie tak samo uważa Władimir Putin, bo przecież od kilku dni faktycznie przejmuje Krym pod swoje panowanie. To referendum pewnie dedykuje Unii Europejskiej i Stanom Zjednoczonym, aby nasi politycy i dziennikarze mieli zajęcie. Wystarczy przejrzeć gazety i portale, a przekonamy się, że politycy zachodu dyskutują i wyrażają największe zaniepokojenie a Putin robi swoje, wprowadzając na Krym 22 tysiące rosyjskich Sołdatów.

 

Putin nie przejmuje się również bojkotem referendum przez Tatarów, jak nie będą grzeczni to z pewnością zastosuje metody Stalina z 1944 roku i też oskarży tatarów, tym razem o kolaboracje z NATO.

 

Jedynym co może powstrzymać Władimira Putina to solidarność i zdecydowanie demokratycznego świata. Przywódcy muszą zapomnieć o partykularnych interesach swoich państw, bo inaczej zapłacimy jeszcze większą cenę jak po drugiej wojnie światowej.

 

Więcej w tej kategorii: Budżet nie jest z gumy »

Komentarze   

0 # Archie 2014-03-20 22:58
Tak panie posle. Ale co ztego wszystkiego wynika dla nas. Dla Polakow. Jak sie zaxhowac w stosunku do zwyklych Rosjan. Czy wypada sluchac w tiwarzystwie rosyjskiej muzyki? Czy usmiechac sie do Rosjan w galerii baltyckiej? Czy przylaczyc sie do akcji wkladania Rosjanom ulotek za szyby samochodow?
My w sprawie aneksji Krymu nic nie mamy do powiedzenia...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież