Żeglowanie po Żuławach, odkrywanie nowych zakątków, poznawanie opuszczonych kanałów grozi śmiertelnym niebezpieczeństwem. Zginęło czterech żeglarzy. Na poślednim żuławskim kanale opisywanym jako rzeka. Zginęli porażeni prądem. Straszna śmierć. Zapewne żaden nie spodziewał się, że druty wysokiego napięcia będą zwisać aż tak nisko. O wiele za nisko. Patrząc na fotografię jachtu, maszt nie był wysoki, a jednak dotknął drutów.

Czytaj dalej...

W niedzielę skusiłem się i pojechałem na Targi Turystyki. Jak to gdzie? Nie, nie do Berlina. Do Gdańska na Żaglową. Podjechałem samochodem, jak na turystę przystało. Zaparkowałem "gdzieśtam", jak na Polaka przystało, bo i po cóż mam płacić za parking. Pomyślałem: Wejdę i popatrzę, może gdzieś się wybiorę, skorzystam z oferty, poznam organizatorów turystyki. Uważam, że systematyczność na tego rodzaju imprezach jest bardzo ważna. Wchodzenie trzynaście razy do tego samego boksu nie należy do sytuacji zabawnych. Zacznę z lewej flanki, potem zygzakiem i jakoś zejdzie.

Czytaj dalej...

Mimo postanowień, przysięgania przed lustrem, zapierania się kopytkami w kopnym piasku, nakładania kar głodowych jestem na blogu. Nie wytrzymałem. Istnienie w naszej rzeczywistości, obserwowanie jej bez możliwości podzielenia się swoimi spostrzeżeniami stało się trudne.

Czytaj dalej...