Prawda ekranu: „13 lutego 1988 r. na terenie Gdańska zatrzymany został Krzysztof Buk, [,,,] podczas rozrzucania ulotek w ilości 202 sztuk o treści antypaństwowej, to jest czyn z artykułu 282 a: „działanie w celu wywołania niepokoju społecznego”. Sąd Rejonowy w Gdańsku wydał postanowienie o warunkowym zawieszeniu wykonania kary izolacyjnej z jednoczesnym oddaniem skazanego pod nadzór kuratora sądowego i zalecił przeniesienie do innej szkoły poza miejsce stałego zamieszkania”.

To jedna z pierwszych sekwencji, powstałego rok później filmu „OSTATNI DZWONEK”.

Czytaj dalej...

     Pani Helena przez trzy lata służyła w wojsku i jest instruktorem sztuk walki. Dopóki nie znajdzie pracy w swoim zawodzie zatrudnia się w małej gastronomii. Jej syn - Leon Pawotkin, studiuje biologię na I roku UG. Pochodzą z Borysowa na Białorusi. Marta Kasperowicz w latach 90., jako lektorka współpracowała w Wilnie z profesorem Romualdem Brazisem, który z grupą zapaleńców powołał Stowarzyszenie Naukowców Polaków Litwy.    

Czytaj dalej...

Kariera komandora Zbigniewa Szczepanka, jako gwiazdy TV trwała zaledwie dwadzieścia minut. Dokładnie tyle, ile pierwszy odcinek „Latającego Holendra”, wyemitowany przez Gdański Ośrodek Telewizyjny 10 stycznia 1967 roku o godz. 17, 30. Wszystko przez to, że jako wykładowca Wyższej Szkoły Marynarki Wojennej zamiast przybliżać młodym widzom tajniki astronawigacji i nawigacji mówił o honorze i patriotyzmie. Wartościach niezbyt słusznych. Przynajmniej z punktu widzenia Głównego Zarządu Politycznego WP.

Czytaj dalej...

    

     Początkowo zapisywano „jak leci”, wysyłając lapidarny komunikat: „Państwa rejestracja przebiegła pomyślnie. Zapraszamy do udziału w konferencji”. Gdyby koś nie zrozumiał – także po angielsku. Z czasem jednak liczba zgłoszeń przerosła wszelkie oczekiwania oraz dopuszczalną pojemność największej sali konferencyjnej w warszawskim Sheratonie.

     Chętnych, było ponoć około tysiąca, więc zrobiono selekcję. Tych, co zgłosili się wcześniej wykreślano w myśl ewangelicznej zasady św. Mateusza „ostatni będą pierwszymi”.

     Tyle, że ci pierwsi także nie byli w ciemię bici, więc i ja - darując szczegóły - znalazłem się na Polsko – Kazachstańskim Forum Gospodarczym. 

Czytaj dalej...

 

 

Jest na Wybrzeżu taka Firma, która nosi nazwę „Żegluga Gdańska”. Jak wszystko, lub prawie wszystko w tych stronach, sprywatyzowana do szpiku kości. W związku z tym, wyłączywszy dra Piotra Mierzejewskiego z ul. Filtrowej w Warszawie, nie ma komu pamiętać, że historia ŻG liczy już 70 lat i przynajmniej kilka szczególnych przypadków.

Czytaj dalej...

 Miałem szczęście. W centrum badań i rozwoju Polpharma Biologics, znajdującym się w Gdańskim Parku Naukowo-Technologicznym spotkałem niezwykłego gościa. Pan Ałtaj Abibułłajew z Kazachstanu odwiedził najnowocześniejsze i największe w Polsce laboratorium medyczno – farmaceutyczne, gdzie obecnie pracują nad nowym lekiem na stwardnienie rozsiane, którego wejście na rynek planowane jest w 2022 roku.

Czytaj dalej...

    

     Wśród ślepców jednooki jest królem, a kto może przewodzić głuchym?

Starali się odpowiedzieć na to pytanie bardzo znani fachowcy – radiowcy: Paweł Luciński, Romek Rogowiecki i Jarek Janiszewski. Pozostaje też sekretem, dlaczego Lucińskiego nie spieścili na „Pawełka”, organizatorzy panelu „Głosy znane z radia - spotkanie w cztery oczy”, zorganizowanego w ramach Seazone Music & Conference.

     Ale w tej branży łaska pańska na pstrym koniu jeździ, a rządzi nią ponoć niejaki „format”, „widzimisię”, zwane dla niepoznaki „gustem” oraz bliżej nieokreślony „rynek”.

Czytaj dalej...